

Part 11Minerwa McGonagall stanęła przy oknie w gabinecie dyrektora i zapatrzyła się na Zakazany Las. Nagle kobieta usłyszała skrzypienie otwierających się drzwi. - Albusie. usłyszała głos Slughorna. Przepytałem wszystkich uczniów ze Slytherinu. Nikt nie wie kto mógł to zrobić. - Nie rozumiem... powiedział cicho Dumbledore. Minerwa spojrzała z ukosa na dyrektora. Jeszcze nigdy nie widziała u niego tak smutnego wzroku. Otworzyła usta, żeby go pocieszyć lub jakoś wesprzeć, leczPart 11


Part 10Lily szła korytarzami Hogwartu. Zmierzała w stronę Wielkiej Salo. Kiedy doszła do głównego wejścia, zauważyła jakieś poruszenie. Wszędzie było pełno uczniów. Stanęła na szczycie schodów i rozejrzała się dookoła. W tłumie zobaczyła Jenny. Ruszyła w jej kierunku. - Co się dzieje? zapytała gdy do niej doszła. - Znaleźli Malfoya. powiedziała. Podobno jest w kiepskim stanie.Part 10
Twarz Lily pobladła. Zaczęła się przeciskać do przodu, nie reagując


Part 9James Potter wyciągnął spod łóżka jakiś kawałek pergaminu i pospiesznie schował go do kieszeni. Szybko wyszedł z dormitorium, przemknął przez Pokój Wspólny i wypadł na ciemny korytarz. Pognał w stronę Wielkiej Sali, co chwila zatrzymując się na rogach korytarzy i nasłuchując. W końcu wybiegł przed szkołę. Nie zatrzymując się dotarł do granic Zakazanego Lasu. Stanął w cieniu drzewa i czekał. Po chwili zauważył samotną postać spieszącą w jego kierunku.Part 9
- P


Part 8- Lucjusz? szepnęła Lily przytulając się do niego. - Tak? odpowiedział patrząc na jej twarz oświetloną światłem księżyca. - Co będzie jutro? - Niedziela? zapytał z uśmiechem. - Nie chodzi o dzień tygodnia. Chodzi mi o nas. - Po staremu. - Masz na myśli potajemne spotkania i obojętne spojrzenia na korytarzu? - Tak. A tobie to przeszkadza? - Miałam nadzieję na coś więcej... - Na coś więcej? zdziwił się. Myślałem, żPart 8
--
mais c'est sale
--
'Be good for Belzeneef!'
--
*** thinkin' about something strange*** XD
--
'Be good for Belzeneef!'
Previous Page123Next Page